Przestępstwo „znęcania się” – jakie zachowania mogą zostać uznane za przestępstwo „znęcania się”?

Podczas procesu rozwodowego niejednokrotnie zdarza się, iż jeden z małżonków wysuwa zarzut znęcania się nad nim drugiego małżonka – fizycznego bądź też psychicznego lub też składa zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia tego przestępstwa. Kiedy i jakie zachowania mogą zostać uznane za takie przestępstwo? Odpowiedz można znaleźć poniżej, oparto ją w szczególności na analizie orzecznictwa sądowego w takich sprawach.
Zgodnie z art. 207 § 1 Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (w dalszej części artykułu zwanej Kodeks karny): „Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12”.

Powołany powyżej przepis ma chronić osoby najbliższe, a więc zgodnie z kodeksem karnym, osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu np. konkubent, partner. Wskazany artykuł bierze również pod ochronę osoby małoletnie (nawet wówczas gdy nie należą do kręgu osób najbliższych), osoby nieporadne (osoby, które ze względu na podeszły wiek, kalectwo, chorobę np. upośledzenie umysłowe, nie mogą decydować o sobie) oraz osoby pozostające wobec sprawcy w stałym lub przemijającym stosunku zależności.

Pojęcie „znęcania” oznacza zazwyczaj systematycznie powtarzające się zachowanie złożone z jedno lub wielorodzajowych pojedynczych czynności naruszających różne dobra, na przykład nietykalność ciała, godność osobistą. Wskazane zachowania mogą równocześnie wypełniać znamiona różnych innych występków wskazanych w kodeksie karnym jak np. groźby karalne, naruszenie nietykalności cielesnej, znieważenie, pomówienie, pobicie.
Nadto zachowanie „znęcania” powinna towarzyszyć pewna intensywność, dokuczliwość i dolegliwość dla pokrzywdzonego.

Co do zasady uważa się, iż „znęcanie się” dotyczy najczęściej wielokrotnych zachowań sprawcy (intensywnych i rozłożonych, rozciągniętych w czasie). Wyjątkowo za znęcanie się można uznać również postępowanie ograniczone wprawdzie do jednego zdarzenia zwartego czasowo i miejscowo, lecz odznaczające się intensywnością w zadawaniu dolegliwości fizycznych lub psychicznych, a zwłaszcza złożone z wielu aktów wykonawczych rozciągniętych w czasie, długotrwałych.

Co istotne, znęcanie się może przybrać formę znęcania się fizycznego np. zadawanie bólu, bicie, kopanie, duszenie, wyrzucanie z domu, a nawet głodzenie czy przypalanie ciała, lub psychicznego np. straszenie, gnębienie, wyzywanie, wyszydzanie, obrażanie, lżenie. Niektórzy komentatorzy podają również, iż nawet sprowadzanie do domu osób nieakceptowalnych społecznie jak prostytutki, przestępcy, może w pewnych przypadkach zostać uznane za przestępstwo znęcania (M. Mozgawa, Kodeks karny. Komentarz).
Wszystko zależy oczywiście od okoliczności konkretnej sprawy bowiem w wyroku z dnia 25 października 2012 r., sygn. akt II AKa 394/12 Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał, iż „Fakt nadużywania przez oskarżonego alkoholu, organizowanie w mieszkaniu libacji alkoholowych, czy też zanieczyszczanie mieszkania nie może uchodzić za jeden z elementów przestępstwa znęcania. Zachowania te nie stanowiły aktów agresji skierowanej przeciwko pokrzywdzonemu, lecz były przejawami stylu życia oskarżonego jako osoby uzależnionej od alkoholu. Jakkolwiek może on być oceniany negatywnie, budzić dezaprobatę pokrzywdzonego i być uciążliwy dla otoczenia, to jednak nie podlega penalizacji. Prawdą jest, że zachowanie oskarżonego utrudniało pokrzywdzonemu wypoczynek, stanowiło przeszkodę w zapraszaniu do mieszkania znajomych, ale trudno byłoby to uznać za znęcanie się w rozumieniu art. 207 § 1 Kodeksu karnego. Nie wydaje się zresztą aby te skutki zachowania oskarżonego były wyjątkowo uciążliwe dla pokrzywdzonego, jeżeli z własnej woli decydował się na wspólne zamieszkiwanie z nim. Nie sposób zgodzić się ze stwierdzeniem Sądu Okręgowego, że pokrzywdzony, nie mając żadnych możliwości zmiany swojej sytuacji, był zmuszony wbrew swojej woli znosić zachowanie oskarżonego. Pozostając w zgodzie z zasadami doświadczenia życiowego, trudno byłoby dowieść, że pokrzywdzony, który jest młodym, sprawnym mężczyzną zatrudnionym na kopalni, pracującym tylko na swoje utrzymanie, nie miał możliwości wyprowadzenia się z mieszkania oskarżonego” OSA 2013/6/34-44, Prok.i Pr.-wkł. 2013/7-8/32, Prok.i Pr.-wkł. 2013/3/27, KZS 2013/1/67.
Jak wynika z powyższego, to od okoliczności danej sprawy zależy, jakie zachowanie może zostać uznane za znęcanie – zachowanie które dla jednej osoby będzie już znęcaniem, dla innej osoby może być zupełnie akceptowalnym i zwyczajnym zachowaniem, każdy pokrzywdzony w inny sposób będzie rozumiał i odczuwał skutki zachowania sprawcy, ale aby zinterpretować dane zachowanie jako „znęcanie” należy swoją ocenę zobiektywizować tzn. postawić się w roli przykładowego obywatela, czyli człowieka o właściwym stopniu socjalizacji i wrażliwego na krzywdę drugiej osoby.
Tytułem przykładu z orzecznictwa „Zadawanie cierpień moralnych, psychicznych osobie pokrzywdzonej w celu jej udręczenia, poniżenia lub dokuczenia albo wyrządzenia jej innej przykrości, bez względu na rodzaj pobudek nie będzie stanowiło „znęcania się” w rozumieniu art. 207 § 1 Kodeksu karnego skoro nie mają charakteru działań „dotkliwych” i „ponad miarę”, a więc swą intensywnością wykraczających poza granice zwyczajnego naruszenia nietykalności fizycznej, znieważenia, poniżenia, czy innego naruszenia czci pokrzywdzonego”, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 2 kwietnia 2013 r., sygn. akt II AKa 399/12.

Co istotne w kontekście relacji pomiędzy małżonkami, określając granice znęcania się Sąd Najwyższy stwierdził, iż: „(…). Jeżeli natomiast wzajemne zachowania na skutek rozkładu pożycia małżeńskiego polegają na wzajemnym naruszeniu nietykalności i wzajemnym znieważaniu oraz na podejmowaniu czynności, które można określić mianem złośliwego dokuczania – to brak jest podstaw do przypisywania tylko jednej stronie zamiaru znęcania się”, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1992 r., III KRN 122/92, LEX nr 22076.

Reasumując, aby zinterpretować, czy dane zachowanie jest przestępstwem znęcania się nie należy polegać tylko na subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego bowiem w ewentualnym procesie bierze się szereg okoliczności jak np. środowisko, w którym sprawca i ofiara żyje, normy etyczne, kulturowe, a także okoliczność czy zachowania sprawcy dla ofiary jest dolegliwe, poniżające, bolesne, albowiem „zdarza się wszak (…), że obelgi, naruszanie nietykalności cielesnej, szykany itp. są wzajemne, że słowa wulgarne nie są obelgami, bo należą do obyczaju środowiska, że zachowania naganne sprawcy są reakcją na prowokowanie go bądź środkiem do wymuszenia poprawnego zachowania się rzekomej ofiary itp.”, tak, Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 25 marca 1998 r., II AKa 40/98, KZS 1998.