Kiedy zachodzi przestępstwo tzw. niealimentacji?

Już na wstępie zaznaczyć należy, iż nie każde zachowanie polegające na nieuiszczaniu alimentów osobie uprawnionej jest od razu przestępstwem – aby przestępstwo niealimentacji zaistniało musi zostać spełnionych kilka warunków.

Zgodnie z art. 209 § 1 Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (w dalszej części artykułu zwanej Kodeks karny): „Kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego, organu pomocy społecznej lub organu podejmującego działania wobec dłużnika alimentacyjnego.
§ 3. Jeżeli pokrzywdzonemu przyznano odpowiednie świadczenia rodzinne albo świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, ściganie odbywa się z urzędu.

Jak wynika z powyższego, aby zaistniało przestępstwo niealimentacji muszą być spełnione następujące przesłanki:
1) sprawca ma być zobowiązany do opieki bądź z mocy ustawy, bądź z mocy orzeczenia sądowego;
2) sprawca ma się uchylać od obowiązku opieki w sposób uporczywy;
3) uchylanie się sprawcy od obowiązku opieki ma polegać na niełożeniu na utrzymanie osoby uprawnionej;
4) z uwagi na uchylanie się od łożenia alimentów przez sprawcę – osoba uprawniona ma zostać narażona na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych.

Odnośnie punktu 1.
Sprawcą wskazanego przestępstwa może być jedynie osoba zobowiązana do alimentacji na rzecz innej osoby uprawnionej na mocy ustawy lub orzeczenia sądowego (np. wyroku). W doktrynie uważa się, iż sprawca nie może być zobowiązany na podstawie umowy, musi to być ustawa lub orzeczenie sądowe.
Co może szczególnie być przydatne podczas procesu sądowego, w szczególności procesu o rozwód, to orzecznictwo sądowe uznaje, iż przestępstwo niealimentacji zachodzi wówczas, gdy sprawca nie uiszcza alimentów zobowiązany postanowieniem o udzieleniu zabezpieczenia cyt. „Orzeczenie sądu o zabezpieczeniu roszczeń alimentacyjnych (art. 753 § 1 Ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego) jest orzeczeniem, w którym „stwierdzono” obowiązek łożenia na utrzymanie, w rozumieniu art. 186 § 2 Kodeksu karnego (aktualnie art. 209 Kodeksu karnego)”, uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z dnia 17 czerwca 1993 r., sygn. akt I KZP 4/93.

Odnośnie punktu 2.
Aby zaistniało przestępstwo wskazane w art. 209 § 1 Kodeksu karnego  nie wystarczy tylko ustalić, że sprawca nie łoży na utrzymanie uprawnionego do alimentów, lecz konieczne jest ustalenie, że od tego obowiązku uchylał się i to „uporczywie”. Użyte w przepisie wyrażenie „uporczywie” na niewątpliwie negatywny wydźwięk mający świadczyć o złym nastawieniu sprawcy do uiszczania alimentów, jego niechęci, złej woli, jak również wielokrotności, powtarzalności zachowania się sprawcy.
„W pojęciu „uchyla się” mieści się negatywny stosunek psychiczny osoby zobowiązanej do wykonania nałożonego na nią obowiązku, który sprawia, że mimo obiektywnej możliwości jego wykonania, sprawca obowiązku tego nie wypełnia, gdyż wypełnić go nie chce lub też zlekceważył obowiązek nałożony wyrokiem”, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1996 r., sygn. akt II KRN 204/96.

Z kolei w innym wyroku Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, iż sprawca może dopuścić się przestępstwa niealimentacji tylko wówczas, gdy mógł wykonać ciążący na nim obowiązek, ale nie uczynił tego mimo realnych możliwości (wyrok z dnia 9 maja 1995 r., sygn. akt III KRN 29/95). Przykładowo – sprawca posiadający wyuczony zawód, dysponujący doświadczeniem, zdrowy i zdolny do pracy, nie podejmuje pracy, ani jej nie szuka.
Oczywistym jest również, że ów negatywny stosunek winien być wykazany stosownymi dowodami jak np. świadkowie.

Odnośnie okresu jaki musi zaistnieć, aby spełnione ostały przesłanki niealimentacji jest to kwestia ocenna. W wyroku z dnia 8 grudnia 2008 r., sygn. akt V KK 277/08 Sąd Najwyższy wypowiedział się, iż „Okres niealimentacji obejmujący dwa miesiące nie spełnia ustawowego znamienia „uporczywości” z art. 209 § 1 Kodeksu karnego ”. OSNwSK 2008/1/2524

Interesujące stanowisko zawarł Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 13 stycznia 2005 r., sygn. akt II AKa 455/04 „2. Uporczywym uchylaniem się od płacenia alimentów w rozumieniu art. 209 Kodeksu karnego jest tylko taka sytuacja, gdy sprawca, mając ku temu realne i faktyczne możliwości alimentów nie płaci i czyni to celowo. Przesyłanie natomiast przez oskarżoną kwot niższych od zasądzonych z uwagi na konieczność równoczesnego zapewnienia utrzymania siebie i dziecku nie może być uznane za uchylanie się od spełniania obowiązku alimentacyjnego” LEX nr 147203, KZS 2005/7-8/114.

Odnośnie punktu 3.
Przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego przewidują obowiązek alimentacyjny obciążający m.in. krewnych w linii prostej, rodzeństwo czy osoby, na których z mocy ustawy ciąży obowiązek alimentacyjny.
Obowiązek alimentacyjny może obciążać również małżonków (art. 130 Ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy), przysposabiających (art. 131 Kodeks rodzinny i opiekuńczy ), a w wypadkach określonych w art. 144 Kodeks rodzinny i opiekuńczy – także powinowatych, a wiec ewentualnie nieuiszczanie alimentów na rzecz tych osób uprawnionych może prowadzić do odpowiedzialności karnej osoby zobowiązanej.

Odnośnie punktu 4.
Osoba uprawniona do alimentów musi zostać narażona na niemożność zaspokojenia podstawowych, a nie wszystkich potrzeb życiowych. W doktrynie uważa się, że niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych oznacza, że jeśli osoba uprawniona ma zaspokojone w sytuacji w inny sposób potrzeby, tak fizyczne, jak i duchowe, to wówczas nie zostały spełnione przesłanki wskazane w art. 209 Kodeksu karnego. Warunkiem jego dokonania pozostaje to, że uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego spowodowało skutek w postaci narażenia pokrzywdzonego na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych. Nadto w doktrynie uważa się, iż uchylanie się od pielęgnacji i opieki nie wyczerpuje znamienia uchylania się od łożenia na utrzymanie (art. 209 § 1 Kodeksu karnego).
Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego przez pojęcie podstawowych potrzeb życiowych rozumie się nie tylko potrzeby w zakresie minimum egzystencji (wyżywienie, odzież, potrzeby higieniczne), ale również potrzeby związane z uzyskaniem niezbędnego wykształcenia i korzystaniem z dóbr kulturalnych, uchwała Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1976 r., sygn. akt VI KZP 13/75, OSNKW 1976, nr 7-8, poz. 86.

Warto również powołać uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1976 r., sygn.. akt VI KZP 13/75, która pomimo swoich „lat” zachowuje nadal aktualność i jest często powoływana w doktrynie: „Zakres podstawowych potrzeb życiowych nie jest pojęciem stałym i niezmiennym, lecz zależy od konkretnych warunków społeczno-ekonomicznych i stanu świadomości społecznej na danym etapie rozwoju społeczeństwa. Im wyższy jest stopień tego rozwoju oraz przeciętny poziom życia obywateli, tym większe i bardziej różnorodne są potrzeby uznawane powszechnie za podstawowe. W szczególności staje się niezbędne nie tylko zabezpieczenie każdemu człowiekowi minimum egzystencji w postaci środków przeznaczonych na jego utrzymanie: żywności, odzieży, mieszkania itp., ale również – odpowiednio do wieku – zapewnienie mu niezbędnego wykształcenia i przygotowania zawodowego, a także możliwości korzystania z dóbr kulturalnych. (…) Fakt zaspokojenia podstawowych podstaw życiowych uprawnionego kosztem znacznego wysiłku osoby współzobowiązanej do alimentacji albo przez inne osoby, nie zobowiązane, nie wyłącza ustawowego znamienia narażenia na niemożność zaspokojenia tych potrzeb”.

Reasumując, aby zaistniało przestępstwo niealimentacji musi zostać spełnionych szereg przesłanek, a przede wszystkich sprawca musi działać uporczywie i celowo nie uiszczać alimentów będąc do nich zobowiązanych. Jednak to znając okoliczności poszczególnych spraw, zgromadzone w sprawie dowody można ocenić, czy faktycznie przestępstwo z art. 209 Kodeksu karnego zaistniało.